piątek, 12 lutego 2016

Koktajl proteinowy z nasion konopi


Proteiny konopne, sito cylindryczne i koktajle proteinowe: zwykły i "kakaowy"
Od pewnego czasu w światłych dietetycznie kręgach za Oceanem kwitnie moda na koktajle proteinowe, wytwarzane już nie na bazie białek serwatkowych, lecz znacznie korzystniejszych dla zdrowia białek roślinnych. Koktajle proteinowe zyskują szeroką popularność także w Europie – nic dziwnego – dostarczają łatwo przyswajalnego, niskokalorycznego budulca dla tkanki mięśniowej
i skutecznie odchudzają. Tkanka mięśniowa jest tym, co rzeźbi naszą sylwetkę: jeśli dokuczają nam niedobory ciała – proteiny „dobudują” nam kształtu, jeśli zaś borykamy się z nadmiarami – proteiny pomogą w budowie mięśni, które, jak wiadomo, mają zdolność spalania tkanki tłuszczowej.


O białkach myślimy zazwyczaj w kontekście mięsa i produktów zwierzęcych, tymczasem istnieją również liczne roślinne źródła białek - wbrew opinii wcale nie ustępujące jakością zwierzęcym.  Proteiny roślinne mają tę przewagę nad zwierzęcymi, że towarzyszy im wiele substancji i minerałów, które działają ochronnie na nasz organizm. Należą do nich na przykład błonnik czy tłuszcze z grupy Omega. Proteiny serwatkowe mogą wywoływać stany zapalne u osób, które mają problem z trawieniem białek mlecznych, natomiast proteiny ryżowe czy konopne potrafią takie stany zapalne leczyć. Proteiny konopne (z konopi siewnych, C. Sativa, a nie z marihuany) na przykład mają tak cenne właściwości odżywcze, że okrzyknięto je nową gwiazdą Superżywności.

Poniżej zestawienie walorów odżywczych mleczka z nasion konopi (po lewej) w porównaniu z mlekiem krowim (po prawej):



Koktajle proteinowe mogą stanowić sycący posiłek na bazie mleczka roślinnego, soku lub wody, owoców lub warzyw z dodatkiem sproszkowanych protein roślinnych, „zagęszczonych” w specjalnych procesach produkcji.
Kilka wiodących firm na rynku suplementów prześciga się w produkcji gotowych koktajli proteinowych, które połączyłyby walory odżywczo-zdrowotne protein roślinnych z ponętnym smakiem. Trzeba przyznać, że kilku producentom udało się to znakomicie. Osoby, które włączyły takie koktajle do swego jadłospisu, zauważyły przypływ energii, korzystne zmiany w jędrności ciała i stopniowy, acz skuteczny i trwały, zanik zbędnej tkanki tłuszczowej, zwłaszcza tej najtrudniejszej do zgubienia z okolic brzucha. Innym istotnym walorem takich koktajli jest wielka przydatność w wartkim trybie życia – aby przyrządzić wartościowy, sycący a równocześnie odchudzający posiłek, wystarczy wymieszać proszek z sokiem, mleczkiem roślinnym lub wodą – i gotowe. Jedynym minusem tej Superżywności jest cena. Dla niektórych zaporowa.
Jeśli jednak dobrze rozejrzeć się po rynku zdrowej żywności, można natrafić na produkty, umożliwiające wytwarzanie Superpokarmów w domu, stosunkowo tanio i bardzo prosto.
Jednym z takich produktów są proteiny konopne, czyli specjalna mąka z nasion konopi, zawierająca nawet 38% pełnowartościowych protein (czyli 38 g/100 g) – oraz kilka innych prozdrowotnych składników. Z udziałem takiej mąki można skomponować zdrowy, smaczny, sycący i tani koktajl na śniadanie lub/i kolację. Koktajl taki działa leczniczo na układ pokarmowy, pomaga przywrócić równowagę odżywczą organizmu, a także ułatwia odchudzanie i odbudowę tkanki mięśniowej.
 


Oto mój przepis na SuperKoktajl:
(porcja na 2 duże kubki po 0,33 l)

2 szklanki przefiltrowanej ciepłej wody
½ szklanki gryki niepalonej (kaszy)
2 łyżki słonecznika
2 łyżki wiórków kokosowych
garść daktyli
3 łyżki protein konopnych
kilka kropli ekstraktu z wanilii
szczypta cynamonu, kardamonu
w wersji „kakaowej” dodatkowo
3 łyżki karobu (mączki chleba świętojańskiego)

Do przygotowania bazowego mleczka używam sita cylindrycznego, czyli czufy. (Niektórzy robią mleczko miksując produkty a następnie odciskając przez gazę, jednak sito znacznie usprawnia pracę a poza tym daje produkt o konsystencji mleka, bez żadnych wyczuwalnych grudek).

Wodę wlewam do pojemnika, wstawiam sito, wsypuję grykę, słonecznik, wiórki i daktyle. Miksuję blenderem „żyrafą” przez 2 minuty, odciskam masę, odstawiam sito. Do gotowego mleczka dodaję proteiny konopne, wanilię, przyprawy. Miksuję. Gotowe.

2 komentarze: