wtorek, 14 lipca 2015

Wątroba - metaboliczny mózg


Wątroba w naszym ciele
Naturą życia jest przepływ – flow – energii, emocji, krwi, limfy, żółci...
Brak przepływu (blokada, zator, zakrzep, złóg)
na każdym poziomie (duchowym, emocjonalnym, fizycznym, fizjologicznym) rodzi nierównowagę, zaburzenie, chorobę.

To ogólne prawo stosuje się bardzo dosłownie do wątroby – naszego metabolicznego i emocjonalnego mózgu. Doniosłą rolę tego organu doceniły starożytne systemy lecznicze na czele z TMC. Starożytni Grecy, z właściwą sobie przenikliwością, zlokalizowali w niej siedlisko uczuć. Wydziobywanie przez sępy wiecznie odradzającej się wątroby Prometeusza, skazanego przez bogów za wspieranie człowieka, było dla nich symbolem wiekuistej męki. Wątroba jest bowiem organem niewiarygodnie żywotnym: może zregenerować się po 50-80-procentowym uszkodzeniu i nawet jeśli straci 60% wydolności, nadal pełni swoją funkcję.

Wątrobę można porównać do metropolii o świetnie zorganizowanej, wielofunkcyjnej infrastrukturze, mającej połączenia ze wszystkimi strukturami organizmu. Nieustannie odbywa się w niej produkcja, przetwarzanie i dystrybucja substancji odżywczych dla ok. 100 miliardów komórek naszego ciała. (W każdej z tych komórek zachodzi ponoć miliard reakcji chemicznych na sekundę!). Wątroba zapewnia komunikację pomiędzy nimi, dostarczając hormonów – biochemicznych posłańców przenoszących informacje pomiędzy narządami i układami organizmu. Sama w sobie stanowi labirynt żył, przewodów i wyspecjalizowanych struktur – dla ich sprawnego działania potrzebny jest przepływ – flow.


O rozlicznych funkcjach wątroby pisałam we wcześniejszym poście. Tutaj przypomnę tylko o dwóch kluczowych funkcjach tego organu: odżywiającej i odtruwającej.

"Wątroba bezpośrednio kontroluje rozwój i funkcjonowanie każdej komórki w ciele. Jakiekolwiek zaburzenie procesu rozmnażania się komórek (w tym ich nadmierny rozrost) jest w znacznej mierze wynikiem złego funkcjonowania wątroby. Narząd ten jest tak niesamowicie skonstruowany, że często nawet w przypadku utraty aż do 60 procent swojej pierwotnej zdolności działania wydaje się pracować poprawnie – wyniki badania krwi nie odbiegają od normy. Może to brzmieć zwodniczo dla pacjenta i jego lekarza, ale początki większości chorób można wywieść właśnie z nieprawidłowo funkcjonującej wątroby."*

Wątroba poprzez produkcję, przetwarzanie i dystrybucję substancji odżywczych bezpośrednio wpływa na wzrost i funkcjonowanie wszelkich komórek  naszego ciała. Jej obniżona wydolność przyczynia się do ich niedożywienia, co prowadzi do dysfunkcji i deformacji.
Rozkładając złożone substancje chemiczne, dezaktywując hormony, neutralizując substancje toksyczne (leki, alkohol, sztuczne barwniki, konserwanty, kosmetyki...) wątroba odtruwa cały ustrój. Zdrowa wątroba filtruje 1,5 l krwi/min. Jej obniżona wydolność, jak się łatwo domyślić, podnosi poziom zatrucia całego organizmu.

"Metaboliczny mózg" zablokowany przez kamienie żółciowe
Fizyczną manifestacją zablokowania przepływu w wątrobie są  „kamienie” żółciowe, występujące w 85-95% w postaci grudek tłuszczowych. Są to miękkie bryłki różnej wielkości, które zatykają kanaliki i kanały żółciowe, uniemożliwiając swobodny przepływ żółci (o kluczowej, niedocenianej roli żółci dla zdrowia napiszę niebawem). Kamienie żółciowe, fizycznie blokując przepływ w wątrobie, osłabiają jej zdolność oczyszczania egzogennych i endogennych toksyn obecnych we krwi, co prowadzi do narastającego zatrucia organizmu. Uniemożliwiają również dostarczenie substancji odżywczych i energii do właściwych miejsc w organizmie o właściwym czasie. Prowadzi to do zaburzenia równowagi i współpracy pomiędzy poszczególnymi układami organizmu, a tym samym do przeciążenia niektórych organów. A to już prosta droga do przewlekłych zaburzeń zdrowia.
Medycyna zachodnia zna pojęcie „kamieni wewnątrzwątrobowych” i „stłuszczenia wątroby”. Chodzi o to samo, mianowicie o stan, w którym wątroba dosłownie nafaszerowana jest złogami cholesterolowymi. Na obrazie USG przybiera wtedy biały kolor (zamiast czarnego) i może zawierać do 20 tysięcy „kamieni wewnątrzwątrobowych”. Istnieje jednak stan pośredni pomiędzy idealnym zdrowiem wątroby a jej stłuszczeniem. W tym stanie znajduje się większość z nas. O tym, jak rozpoznać u siebie osłabienie pracy wątroby, spowodowane obecnością „kamieni wątrobowych” dowiesz się w następnym poście.
 

"Kamień wątrobowy" w przewodzie żółciowym w wątrobie


Z notatnika Psychodietetyka:
Zgodnie z kwantowym paradygmatem natury człowieka (który przebija się wreszcie do nauk biologicznych ponad 100 lat po Einsteinie), życiodajny przepływ w całej naszej istocie może zostać zablokowany zarówno na planie fizycznym, jak i duchowym. Przez czynniki natury zarówno materialnej (np. kamienie żółciowe) jak i niematerialnej (np. niewyrażone, stłumione emocje). I co najdziwniejsze, a w świetle teorii Einsteina zupełnie oczywiste i naturalne, plany te i czynniki mogą się wzajemnie przenikać i przeplatać. Spektakularnym przykładem jest tworzenie się kamieni wątrobowych u osób, które wzorowo się odżywiają, prowadzą zdrowy tryb życia, „tyle tylko”, że mają zablokowane emocje w postaci nierozwiązanych konfliktów wewnętrznych... I kolejny cud kondycji ludzkiej polega na tym, że działanie z planu fizycznego (tutaj: oczyszczanie wątroby ze złogów) bezpośrednio przekłada się na emocje (tutaj: ułatwienie rozpoznania i wyrażenia, a tym samym usunięcia konfliktu wewnętrznego). Zjawiska te tworzą cały proces i aby „uleczyć” duszę nie wystarczy jedno oczyszczanie wątroby – chociaż widziałam już przypadki spektakularnego wzmocnienia równowagi wewnętrznej po 2 procedurach.

*A. Moritz: Rak nie jest chorobą.
Informacje w poście zaczerpnęłam z książek:
1. A. Moritz: Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego, Białystok 2013
2. A Goswami: Lekarz kwantowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz