poniedziałek, 23 lutego 2015

Żywność funkcjonalna

Bez komentarza
Jak sama nazwa wskazuje, jest to jedzenie, które pełni jakąś funkcję, na przykład leczniczą. A także pewien sposób świadomego podejścia do odżywiania. Taki, który sprawia, że wkładamy do przysłowiowego garnka świadomie wybrane produkty, mając na myśli określony cel. Na przykład wzmocnienie systemu odpornościowego, witalności, poprawę koncentracji, urody, zahamowanie namnażania komórek rakowych, złagodzenie bólu stawów, zmniejszenie obrzęków, poprawę pracy układu pokarmowego i tym podobne.
Czy na to wszystko da się wpłynąć przy pomocy jedzenia? Tak.
I na wiele innych dolegliwości.

 
Badania nad właściwościami różnych produktów spożywczych nie są bynajmniej odkryciem współczesnej biochemii – prowadzone były już przed tysiącami lat. Lekarze na Wschodzie: w Chinach, Indiach czy Tybecie na podstawie wieków empirii opisywali działanie pokarmów z precyzją, która zadziwia współczesnych badaczy uzbrojonych w najnowocześniejszą aparaturę.
Jedne i drugie mówią prawdę, jednak różnią się znacznie sposobem obrazowania i rozłożeniem akcentów. O ile bowiem zachodnie opisy koncentrują się na składzie np. pomidora, wymieniając jego aktywne składniki pod różnymi skomplikowanymi nazwami oraz działanie tych substancji na różne organy ciała, o tyle wschodnia charakterystyka skupia się na kolorze, smaku i termice, im właśnie przypisując oddziaływanie na energię poszczególnych organów, układów a także kanałów energetycznych.

Termika pokarmów a termika organizmu

Zachodnie spojrzenie pomija bardzo istotny aspekt żywności, jakim jest termika. Nie chodzi o to, czy zupa jest zimna, czy ciepła, lecz o pewną właściwość produktów (potwierdzoną naukowo), która polega na ich zdolności rozszerzania lub obkurczania naczyń włosowatych, co bezpośrednio przekłada się na ilość krwi (i energii) doprowadzaną do komórek. Tak więc żywność „wychładzająca” obkurcza kapilary (przez co doprowadza mniej krwi i energii) , podczas gdy „rozgrzewająca” rozszerza je. Chyba każdy zaobserwował kiedyś, że po zjedzeniu bardzo ostrej potrawy robi mu się cieplej, a na twarzy występują rumieńce. I odwrotnie – arbuz czy ogórek, zjedzony w upalny dzień, przyjemnie chłodzi „od środka”. Mechanizm ten dokładnie poznali i opisali lekarze chińscy czy ajurwedyjscy przed tysiącami lat. Co więcej, zauważyli oni, że poszczególne smaki kierują energię ciała (płynącą z krwią i oddechem) w określoną stronę. I tak (w skrócie) neutralny, „słodki” smak ześrodkowuje ją w centrum, smak ostry rozprzestrzenia, kieruje na zewnątrz, kwaśny kieruje do wewnątrz i przytrzymuje, gorzki kieruje w dół osuszając a słony do wewnątrz nawilżając.
Z drugiej strony organizm ludzki jest zespołem układów, przez który nieustannie przepływa energia i krew. Jeśli przepływ odbywa się w sposób swobodny, jesteśmy zdrowi. Kiedy jednak na drodze przepływu pojawią się blokady natury energetycznej (emocje) lub fizycznej (różnego rodzaju złogi, zablokowane mięśnie lub nerwy), poszczególne narządy otrzymują zbyt mało lub zbyt dużo energii i krwi. Jedne stają się niedoenergetyzowane, „wychłodzone”, inne przeenergetyzowane, „przegrzane”. Jedne i drugie pracują nieprawidłowo, co prowadzi do zaburzeń zdrowotnych. Zaburzenia te można diagnozować na wiele sposobów. Wschodnie systemy medyczne wypracowały bardzo skuteczne diagnozowanie na podstawie szczegółowej obserwacji człowieka (jego wyglądu, postawy, zachowania), pomiaru różnych aspektów pulsu itp. Zachodnia medycyna, jakby nie dowierzając człowiekowi,  do swoich pomiarów używa rozmaitych urządzeń – na naszych oczach rozwija się technologia diagnostyki energetycznej oparta na wykorzystaniu zjawisk w rodzaju termowizji, biorezonansu itp.
Zarówno wschodnia jak i zachodnia diagnostyka energetyczna mają na celu określenie, które układy/narządy organizmu są niedoenergetyzowane, które przeenergetyzowane, a które zablokowane. Znając ich stan energetyczny, możemy korygować go przy pomocy żywności funkcjonalnej, do której należą produkty roślinne, zwierzęce, minerały i zioła.
Znając takie parametry pokarmów jak smak, termika i droga oddziaływania na organizm, opisane szeroko w literaturze przedmiotu, jesteśmy w stanie wpływać na działanie poszczególnych układów i narządów i tym samym kreować zdrowie. I na odwrót: spożywając nieadekwatne jedzenie możemy pogłębiać nierównowagę, a więc niszczyć zdrowie.

Dieta spersonalizowana: dla każdego coś innego

Zachodnia dietetyka akademicka, będąca dziedziną bardzo młodą, co rusz zapędza się w kozi róg różnych cudownych diet dobrych dla wszystkich oraz dietetycznych mód, które po pewnym czasie okazują się dla niektórych chorobotwórcze, a niekiedy nawet śmiertelne. Powód jest prosty: nie uwzględniają one indywidualnych zaburzeń równowagi energetycznej w organizmie. Zachodnia dietetyka na długo zafiksowała się na liczeniu kalorii (zupełnie nieprzydatnym i niemiarodajnym, jak wykazują najnowsze badania), nie biorąc pod uwagę ani termicznych właściwości pożywienia, ani tym bardziej indywidualnej charakterystyki metabolicznej i czynnościowej organizmu. Nie wspominając już o metabolicznych modulatorach jak stres czy emocje w ogóle.
Obecnie w dietetyce (podobnie jak w naukach medycznych) dają się zaobserwować pierwsze jaskółki zmiany paradygmatu. Miejsce rządzącej dotąd mechaniki Newtona zaczyna z wolna zajmować mechanika kwantowa Einsteina, która obowiązuje w fizyce od stu lat. Konsekwencją tej zmiany jest nowy sposób postrzegania człowieka, jako istoty o wymiarze materialno-energetycznym. W tym względzie Zachód „odkrywa Amerykę przez dziurawy kapelusz” – w Indiach czy Chinach takie ujęcie istoty ludzkiej znane jest od kilku tysięcy lat. Z wolna i w bólach rodzi się holistyczne podejście do leczenia (i do dietetyki) uznające bezsprzeczny fakt, że człowiek stanowi nierozerwalną strukturę materialno-energetyczną. Technologia umożliwia nam konstruowanie urządzeń diagnostycznych rejestrujące zaburzenia w przepływie energii w organizmie. Pozwalają one nie tylko wykrywać patologię na poziomie energetycznym, na długo zanim przejawi się ona na poziomie fizycznym, w postaci objawów chorobowych. Umożliwiają one także określenie indywidualnego profilu metabolicznego i zaburzeń w funkcjonowaniu narządów, które z łatwością można korygować... odpowiednio dobraną dietą.
Ta sama technologia pozwala badać drobiazgowo właściwości wszystkich substancji otaczającego świata doprowadzając nas z wolna do olśniewającego wniosku, że w Naturze znajduje się wszystko, co jest potrzebne dla naszego wzrastania i zdrowia. Fakt, który w kulturze Chin i Indii jest oczywistością od wieków, a w naszej cywilizacji znany był jeszcze przed kilkoma dziesiątkami lat.
Nowoczesna dietetyka jest gałęzią medycyny wyrastającą z myślenia kwantowego i mądrości tradycyjnych systemów leczniczych. Pierwsza wspiera ją technologią, druga znajomością Natury.
Kluczowym założeniem nowoczesnej dietetyki jest personalizacja. Każdy człowiek jest indywidualnością, także metaboliczną, więc tworzenie standardowych diet jest działaniem z góry skazanym na niepowodzenie. Przecież już Hipokrates mówił, że to, co dla jednego jest lekarstwem, dla innego będzie trucizną. Dlaczego?
Po pierwsze każdy człowiek inaczej trawi i metabolizuje pokarm. To, co dla jednego jest lekkostrawne i łatwo przyswajalne, dla drugiego jest niestrawne i nieprzyswajalne, przyczyniając się do wytwarzania złogów i toksyn.
Po drugie każdy ma inną charakterystykę termiczną. Na przykład osobę o „przegrzanych” narządach surowy pokarm roślinny uzdrowi, podczas gdy tej o „wychłodzonych” zrujnuje zdrowie.
Po trzecie wreszcie każdy ma inne zapotrzebowanie na poszczególne substancje odżywcze, zależne od wrodzonej konstytucji, składu flory bakteryjnej, fazy życiowej, pory roku, pory dnia, stanu emocji, trybu życia itp.

Dopiero wzięcie pod uwagę tych wszystkich czynników daje szansę na skomponowanie indywidualnej  diety. Wszystkie produkty (roślinne, zwierzęce, minerały, zioła), wchodzące w skład diety służącej zachowaniu zdrowia lub diety terapeutycznej, możemy określić wspólnym mianem żywności funkcjonalnej.


Oto kilka codziennych produktów spożywczych wraz z niecodziennymi właściwościami (informacje pochodzą z wielu książek, m.in. Odżywianie dla zdrowia P. Pitchforda, TMC w kuchni Zhang Yifang, Terapia pożywieniem J. Kastnera oraz z moich książek z serii "Co jeść przy...")



Awokado jest bogatym źródłem błonnika, potasu, wit. C, K, B6, kwasu foliowego a także potrzebnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Spożywane z innymi warzywami maksymalizuje wykorzystanie przez organizm zawartych w nich antyutleniaczy. Obniża stężenie „złego” cholesterolu, chroni przed nowotworami, reguluje ciśnienie krwi, wspomaga trawienie i usuwanie toksyn z organizmu.



Błonnik (w dawce 40 g na dobę) zmniejsza wchłanianie spożytego tłuszczu i cholesterolu. Jego rozpuszczalne frakcje (pektyny, gumy i śluzy) obniżają stężenie cholesterolu całkowitego we krwi, a także zwiększają udział frakcji HDL, obniżając ryzyko rozwoju miażdżycy.

Garlic 49957Czosnek zawiera ponad 100 substancji, wśród nich intensywnie pachnącą allicynę, której zawdzięcza większość leczniczych właściwości oraz mangan, który redukuje poziom cholesterolu, wit. C antyutleniacz wzmacniający system odpornościowy czy anty nowotworowy selen. Regularne spożywanie czosnku chroni przed miażdżycą i chorobami serca, infekcjami i stanami zapalnymi.



Znalezione obrazy dla zapytania głógGłóg rozluźnia i rozszerza naczynia wieńcowe i obwodowe, zalecany przy problemach z sercem w tym głównie w stanach pozawałowych; efekty lecznicze obserwuje się przy wypijaniu codziennie dwóch filiżanek naparu.




Herbata pu-erh (czerwona) zwalcza wolne rodniki (działając przeciwstarzeniowo, anty rakowo) a także chroni tkankę łączną. Badania sprzed kilku lat wykazały również, że znacząco wpływa na gospodarkę lipidową, podwyższając poziom cholesterolu HDL i obniżając LDL. U wielu osób picie tej herbaty ułatwia spalanie tłuszczu i zmniejszanie masy ciała. Aby poczuć pozytywne działanie pu-erh, należy wypijać jej po 1-3 filiżanki codziennie.


Jagody goji (kolcowój) zawierają betainę, polisacharydy, witaminy, minerały. Chronią funkcje wątroby, działają przeciwstarzeniowo. Mają właściwości przeciwnowotworowe, obniżają cholesterol, stężenie cukru we krwi, nadciśnienie. Poprawiają wzrok, łagodzą dzwonienie w uszach. Ograniczyć spożycie w przypadku biegunki i częstego śluzu w gardle.

Kasza gryczana jest bogatym źródłem węglowodanów i minerałów a także białka cenniejszego niż białka zbóż, zbliżonego wartością do białek roślin strączkowych. Zawiera witaminy B1 i PP oraz związki mineralne wapnia, żelaza, fosforu, potasu i magnezu. Należy do głównych źródeł pokarmowych krzemu (którego brak jest powodem zawałów serca, wylewów, żylaków, chorób kości i stawów, słabych włosów i paznokci, chronicznego zmęczenia). Zawiera całe pokłady rutyny, od której zależy stan naszych żył i tętnic.

Znalezione obrazy dla zapytania Masło klarowane (ghee)Masło klarowane (ghee) w przeciwieństwie do zwykłego nie podwyższa poziomu cholesterolu, a poza tym ma właściwości antywirusowe, wzmacniające układ odpornościowy. Jest bogate w antyoksydanty. Nadaje się do smażenia, gdyż nie przechodzi w rakotwórczą akroleinę.

Znalezione obrazy dla zapytania Miód (gryczany i rzepakowy)Miód (gryczany i rzepakowy) wzmacnia naczynia krwionośne, wspomaga pracę mięśnia sercowego oraz poprawia jego zaopatrzenie w tlen i elementy odżywcze; najkorzystniej jest łyżkę miodu rozpuścić w pół szklanki wody, pozostawić na 12 godzin w temperaturze pokojowej i wypić taki napój następnego dnia na czczo, najlepiej z sokiem z połówki cytryny (który także jest doskonałym lekiem dla serca).

Olej z pestek dyni zawiera NNKT (omega 3 i omega 6), Omega 9), kwas linolowy i gamma-linolenowy, witaminy E, B1, B2, B6, D, A, C, beta-karoten, selen i cynk a także fitosterole. Reguluje poziom cholesterolu we krwi, reguluje równowagę hormonów płciowych, pomaga w chorobach wątroby i dróg żółciowych. Działa przeciwpasożytniczo, pomaga w profilaktyce przerostu prostaty.

Znalezione obrazy dla zapytania Olej z pestek dyni
Olej lniany zawiera do 90 % niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (zwłaszcza Omega-3), które regulują pracę układu krążenia, systemu immunologicznego, obniżają poziom cholesterolu i trójglicerydów, powstrzymują powstawanie zatorów w układzie krążenia. Olej lniany posiada doskonałą proporcję zdrowych, nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Są to substancje, których organizm ludzki niezbędnie potrzebuje (m.in. jako budulca tkanki mózgowej), a nie potrafi sam wyprodukować. Ich niedobór jest przyczyną m.in. chorób układu krążenia czy cukrzycy.

Oliwa z oliwek, zwana eliksirem długowieczności, która zawiera ok. 80% kwasów tłuszczowych jednonienasyconych, ma wyjątkową zdolność pozytywnego wpływania na poziom cholesterolu. Oliwa bogata jest też w przeciwutleniacze, głównie w prowitaminę A,  witaminy E i K. Pomaga w miażdżycy, kamicy żółciowej, nieżycie żołądka, oczyszcza i reguluje procesy trawienia. Spowalnia procesy starzenia. Przeciwdziała zakrzepom. Asymiluje cukry i wyrównuje ich poziom we krwi.



Płatki owsiane pomagają w obniżeniu poziomu cholesterolu; dzięki wysokiej zawartości błonnika stabilizują poziom cukru we krwi. Są źródłem żelaza, magnezu, cynku, potasu, fosforu, wapnia, witamin B1, B6, E, kwasu foliowego, selenu, miedzi, manganu oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych, co sprzyja zapobieganiu chorobom serca oraz nadciśnieniu. Wykazano również działanie przeciw utleniające.


Material fruits and vegetables 19139Pomidory należą do najbogatszych źródeł likopenu, antyoksydantu który działa przeciwstarzeniowo, wspomaga system odpornościowy, reguluje ciśnienie krwi, zapobiega tworzeniu się zakrzepów. Dieta bogata w likopen znacznie zmniejsza ryzyko choroby wieńcowej serca a także nowotworów, szczególnie raka prostaty. Pomidory zawierają też kwas foliowy, który przeciwdziała depresji, chronicznemu zmęczeniu i stresowi.




Przyprawy: 

Cynamon Silny antyutleniacz. Reguluje stężenie glukozy we krwi, wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Przyjmowany w postaci naparu jest skutecznym środkiem na zaburzenia krążenia.
Estragon ułatwia trawienie mięs i usuwanie toksyn powstałych z rozpadu białek. Należy do ulubionych ziół kuchni francuskiej.
Gorczyca działa powlekająco na błonę śluzową żołądka, ułatwia trawienie  i utratę zbędnych kilogramów. Dodaje pikantnego smaku potrawom, dzięki czemu pozwala ograniczyć solenie.
Kminek uznany środek przeciw skurczom i wzdęciom. Jego nasiona zawierają m.in. przyjazne dla serca flawonoidy, a dzięki intensywnemu „słonemu” aromatowi pomogą zmniejszyć konieczność dosalania w potraw.
Kurkuma (żółty składnik przyprawy curry) nie tylko nada piękny żółty kolor potrawom z ryżu, ale także jest silnym antyutleniaczem, działa przeciwzapalnie i przeciwdziała zlepianiu się płytek krwi przez co korzystnie wpływa na poprawę krążenia. Może obniżać ryzyko zawału serca i tzw. markery stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego. Przyspieszając obieg żółci reguluje gospodarkę lipidową. Wykorzystuje się ją do walki z kamieniami żółciowymi czy objawami po usunięciu pęcherzyka żółciowego.
Lubczyk poprawia krążenie, leczy niestrawności, działa przeciwgrzybicznie i moczopędnie. Drobniutko posiekane liście z powodzeniem zastąpią maggi w zupie.
Pieprz cayenne (chili) Działa przeciwskurczowo oraz pobudza krążenie krwi.
Rozmaryn Intensywnie pobudza krążenie. Znakomity jako przyprawa, w formie naparu, olejku do masażu lub inhalacji.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz