poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"Nieszczelne" jelito – cichy sprawca chorób

Jelito zdrowe (po lewej) i "nieszczelne" (po prawej)
Przewód pokarmowy jest „interfejsem” pomiędzy światem zewnętrznym a wnętrzem naszego ciała. Działa jako bariera ochronna pomiędzy krwiobiegiem a wszystkim tym, co połykamy. „Nieszczelne” jelito to coraz popularniejszy termin, który określa wrażliwą, nadmiernie przepuszczalną śluzówkę jelita cienkiego, przez którą niedokładnie strawione cząsteczki pokarmu oraz różne toksyny przedostają się do krwiobiegu, wywołując atak układu odpornościowego. Sprzyja on przeciążeniu zarówno układu odpornościowego, jak i nerwowego. Taki podprogowy, przewlekły stan zapalny przeradza się w reakcję autoimmunologoiczną, prowadzącą do rozwoju wielu chorób. Zespół nieszczelnych jelit dotyka milionów ludzi na całym świecie. Większość nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia. 
Wydawać by się mogło, że problem z jelitami dotyczy wyłącznie układu pokarmowego, tymczasem stanowi on praprzyczynę licznych dolegliwości, często nie związanych z przewodem pokarmowym, jak na przykład zespół przewlekłego zmęczenia, obniżenie nastroju, zdenerwowanie, niepokój, częste infekcje, migreny, zwolniony metabolizm, niewytłumaczalne bóle stawów, alergie pokarmowe, celiakia, wiele chorób z autoagresji, przewlekłe schorzenia wątroby.

Wyobraźmy sobie jelito cienkie jako niezwykle czuły filtr, który „odsiewa” większe, niezupełnie strawione  cząsteczki  białek po to, by nie zaburzyły funkcjonowania organizmu. Ów filtr działa nieprzerwanie aż do momentu, kiedy nastąpi funkcjonalne uszkodzenie szczelności błony śluzowej przewodu pokarmowego, zwane potocznie „nieszczelnym jelitem”. Czuły filtr ulega zniszczeniu a cząsteczki, które wcześniej nie miały wstępu do krwiobiegu, teraz mogą wniknąć tam bez przeszkód.
Kiedy tak się stanie, potencjalnie szkodliwe białka, np. niestrawione cząstki pokarmu, bakterie patogenne czy gluten mogą dostać się do krwi i wywołać zamieszanie w całym organizmie. Toksyczne odpady metaboliczne żyjących w nabłonku bakterii gram ujemnych (lipopolisacharydy i peptydoglikany) również mogą wniknąć do krwiobiegu, powodując natychmiastową reakcję immunologiczną.
Nieszczelne jelita prowadzą do zapalenia ogólnoustrojowego, spowodowanego atakiem układu odpornościowego (obce cząstki – antygeny – zostają zaatakowane przez przeciwciała, w wyniku czego powstają kompleksy immunologiczne). Oznaką ogólnoustrojowego stanu zapalnego o niskim natężeniu (w odróżnieniu od gwałtownych zapaleń z gorączką) jest całe spektrum objawów: problemy trawienne (wzdęcia, nadwrażliwości pokarmowe), dermatologiczne (trądzik, t. różowaty), dolegliwości bólowe (bóle głowy, stawów), przewlekłe zmęczenie, choroby tarczycy.
Najbardziej jednoznacznym objawem wskazującym na nieszczelne jelita są oznaki nadwrażliwości i nietolerancji na wiele pokarmów. Bowiem tłuszcz i wszystkie częściowo strawione białka są w stanie przeniknąć przez „rozszczelnioną” barierę jelitową, dostać się do krwiobiegu, gdzie wywołują reakcję alergiczną. Jeśli zlekceważymy pierwsze reakcje immunologiczne, rozpoczyna się „marsz alergiczny”, prowadzący do coraz poważniejszych dolegliwości: chronicznego zmęczenia, bólów mięśniowych, migren, napadów lęku i stanów depresyjnych, łuszczycy, egzemy, zapalenia stawów, zapalenia jelit, czy cukrzycy typu 1.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Leczenie nieszczelnych jelit - dietą

Zakwas buraczany jeden z leków na "nieszczelne" jelita. fot. Mira Bernardes-Rusin

7 pokarmów, które leczą nieszczelne jelita


Aby uleczyć śluzówkę jelit i tym samym przywrócić im „szczelność”, należy zdać się przede wszystkim na naturalną, nisko przetworzoną żywność. Taką, która przebywa możliwie jak najkrótszą drogę z pola na talerz. Od razu trzeba zaznaczyć, że wyleczenie jelit wymaga dość starannego doboru pokarmów. Produkt, który spełnia surowe wymagania lekarstwa dla jelit, powinien być przede wszystkim:
  • łatwy do strawienia (źle strawiony pokarm powoduje uszkodzenia jelit)
  • niealergizujący
  • pozbawiony związków antyodżywczych (lektyn, fitatów, szczawianów)
  • bogaty w minerały, mikroelementy, antyoksydanty
  • oraz w antyzapalne tłuszcze.
A oto 7 pokarmów, które spełniają te warunki – i pomagają w gojeniu śluzówki jelit:

niedziela, 12 marca 2017

Cieciorkowa tarta z jabłkami

Moja tarta cieciorkowa. Nie mogłam powstrzymać się przed dodaniem wiosennego elementu - w ramach zaklinania aury...
Zauważyłam, że przepisy na "zdrowe" desery cieszą się powodzeniem jak żadne inne :). Dzisiaj przygotowałam ciasto, które zasmakuje i jedzącemu, i jego pożytecznym bakteriom jelitowym. Przypominam, że standardowe smakołyki, z zawartością mąki i cukru, karmią w nas wszelkie patogeny, z candidą na czele. Dzisiejsza tarta, zamiast mąki i cukru, ma kilka rodzajów błonnika rozpuszczalnego a zamiast cukrów prostych - proteiny roślinne. Z tego też powodu syci lepiej niż klasyczne ciasto, nie powoduje wystrzałów insuliny, co więcej, dzięki zawartości ciecierzycy, wykazuje tendencję do normalizowania gospodarki glukozowej i lipidowej. Duszone jabłka działają ochronnie na jelita.
I w dodatku smakuje wyśmienicie: delikatnie, chrupko i jabłkowo-cynamonowo.

Sposób przygotowania:

piątek, 20 stycznia 2017

uZdrowienie od Kuchni (2016)

uZdrowienie od Kuchni: spełnienie mojego marzenia (fot. Mira Bernardes-Rusin)

Pisząc książki i artykuły o wspomaganiu leczenia różnych chorób drogą dietoterapii zauważyłam, że tak naprawdę nie ma różnych diet dla różnych dolegliwości. To złudzenie, że chory na serce ma jeść coś zupełnie innego niż chory na tarczycę, reumatyzm, raka. Lecznicza dieta jest jedna, lecz, paradoksalnie, musi zostać dopasowana do każdego z osobna. W praktyce oznacza to, że istnieje jedyny sposób odżywiania, który zapobiega chorobom, wspomaga ich leczenie, a nawet leczy sam
w sobie.
Jest nim odżywianie oparte na naturalnych, nie przetworzonych przemysłowo produktach, które wyrosły na żyznej ziemi, w promieniach słońca. Tych, które nauczyliśmy się trawić i przyswajać
w naszym długim okresie ewolucji na planecie Ziemia.
Dopasowanie diety "na miarę" zaczyna się na poziomie doboru poszczególnych składników tej naturalnej, pełnowartościowej żywności. Jednego człowieka uleczą bowiem surowe warzywa, zielone liście, innego rosół z "domowej" kury. Świeże, przygotowane w domu, nie w fabryce.
"uZdrowienie od Kuchni" wyjaśnia dietetyczne mechanizmy powstawania chorób, zwłaszcza przewlekłych, a także, zgodnie z tytułem, zdradza kulisy zdrowienia (i uzdrowienia) przy pomocy jedzenia. Zasady są dość proste: żywność, która leczy, jest naturalna, nie zakwaszająca, niealergizująca, niskoglikemiczna.
Rosnące grono lekarzy wskazuje dietę eliminacyjną (pozbawioną głównych, masowych alergenów) jako skuteczny, dostępny dla każdego, sposób na prawie natychmiastową poprawę stanu jelit (i w konsekwencji całego organizmu). Jednak dla większości ludzi odżywianie, pozbawione m.in. wszystkich produktów z pszenicy i krowiego mleka, wydaje się zupełnie nierealne a w najlepszym wypadku bardzo trudne. W mojej książce znajduje się 68 potraw na śniadanie, obiad, kolację
i przekąskę, z których żadna nie zawiera pszenicy ani mleka. Jak bowiem zażartował kiedyś dr Mark Hyman: "dieta eliminująca powinna nazywać się raczej dietą wzbogacającą" - tyle rozmaitych produktów można zastosować zamiast przetworów pszenicy i mleka. I nie trzeba obawiać się, że taka kuchnia będzie uboga w składniki odżywcze (jak twierdzi przestarzała dietetyka głównego nurtu) - wręcz przeciwnie: spełni ona podstawowy postulat dobrego odżywiania, jakim jest różnorodność. Wiem coś o tym, gdyż prowadzę kuchnię 4N od kilku lat.
Książka odpowiada na pytania, jakie produkty i pokarmy, dostępne na co dzień, są 4N: naturalne, nie zakwaszające, niealergizujące, niskoglikemiczne. Oraz co konkretnie gotować, by wspomagać organizm w walce o przetrwanie w środowisku, które przetrwaniu nie sprzyja.
Razem z siostrą, Mirą Bernardes-Rusin, wymarzyłyśmy książkę, która będzie prawdziwa. Prawdziwe pokarmy sfotografowane tuż po przygotowaniu. Żadnych gotowych produktów z hipermarketów i foto stocków. Bez pianki do golenia udającej bitą śmietanę (i bez bitej śmietany oczywiście). W prostych, eleganckich aranżacjach Miry, malowane światłem, nie Photoshopem.
Oto kilka stron z książki: